16251628_1361431340547003_8504262908746467279_o

Sztuka pracy, sztuka wypoczynku

Posted on

Znam wiele osób, które pracują regularnie i są bardzo poukładane. Przez wiele lat próbowałam okiełznać własny temperament, żeby też tak umieć. Ale to jest niemożliwe! I już wiem dlaczego: szaleńczo kocham to, co robię. Angażuję się w projekty, które są dla mnie porywające i pracuję obsesyjnie. Tak należy to nazwać. I tylko taka forma pracy daje mi przyjemność, satysfakcję i co najważniejsze – najlepsze efekty. Jednak przy takim trybie trzeba się nauczyć dbać o siebie. Praca obsesyjna jest idealna dla osób, które potrafią się zatrzymać i odpocząć.
Dużo trudniej przychodzi mi odpoczywanie niż praca. Dlatego, że praca nigdy mi się nie nudzi. Ciągle robię coś nowego i poznaję nowych ludzi i powstają ekscytacje i wielkie emocje i znów chcę pracować!

STOP

Jakiś czas temu narzuciłam sobie zasady odpoczynku.
Każdego dnia daję sobie co najmniej godzinę na słuchanie sesji relaksacyjnych, głębokie oddychanie, ćwiczenia, rozluźnianie mięśni głębokich.
Raz w tygodniu jest dzień w którym unikam pracy (czasem trudno się powstrzymać, ale hamuję się!) Często taki dzień wypełniony jest kompletną apatią. To dzień ciszy i samotności. Daję sobie wtedy pełne prawo do smutku, marazmu, poczucia ogólnej beznadziei, zawieszenia, zatrzymania pędu myśli, płaczu, słuchania muzyki medytacyjnej, często wyłączam telefon, ignoruję komputer. Staram się ograniczyć wszelkie bodźce. Głęboko oddycham i zawieszam się. Można to trochę porównać z taoistyczną pustką. Siedzę w hamaku w salonie i patrzę na drzewa. I nic. Jak trans spokoju.
Raz na kwartał wyjeżdżam z rodziną na kilka dni do nowego miejsca, żeby zwiedzać i zobaczyć coś pięknego. Te wyjazdy odrywają od codzienności i od pędu. Mówimy o nich, że jedziemy „na przygody”.
Dwa razy do roku wyjeżdżam na wakacje. I są to szczególne wakacje – bo kobiece, a nie rodzinne. Wyjeżdżam w listopadzie i w marcu (wybieram najtrudniejsze miesiące). I opalam się. Tak! leżę na słońcu i korzystam z witaminy D. I dużo spaceruję wzdłuż oceanu. Rozmawiam, milczę i śpię. To jest całkowite odrodzenie ciała i umysłu.
Raz do roku robię przerwę w uczeniu (w ostatnim sezonie 6 tygodni!) Nie wiem jak to wytrzymałam. Wróciłam spragniona pracy, mogłam uczyć prawie bez przerwy i chciałam ciągle więcej!

Odpoczynek sprawia, że można pracować obsesyjnie, całkowicie się zatracić!

2 thoughts on “Sztuka pracy, sztuka wypoczynku

  1. Twój post daje dużo do myślenia. Czytam i podziwiam, że potrafisz tak doskonale to sobie zaplanować. Odpoczynek i czas tylko dla swojej duszy jest ważny i chyba każdy o tym wie, ale sztuką jest zorganizowanie sobie czasu, aby doszło to do skutku. Dzięki za rady i dzisiaj spróbuję ułożyć swój własny plan. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *